Podkast 21T41 Cisco IOSvL2 na EVE-NG [Konfiguracja]

Więcej miejsc do posłuchania:

Spotify

WERSJA TEKSTOWA:

Cześć. Witam Cię w moim podkaście. Dziś temat importu do EVE-NG Appliance, dysku wirtualnego, przełącznika Cisco. Jeżeli chodzi o EVE-NG, to tutaj w przeciwieństwie do GNS-a, nie ma automatycznego kreatora importu. Proces nie jest skomplikowany. Przede wszystkim trzeba sobie ściągnąć plik w postaci wirtualnego dysku na swój komputer, następnie wysłać go do EVE-NG np przez SFTP a kolejne kroki, które trzeba wykonać – jest ich kilka – nie są skomplikowane, ale trzeba je zrobić dokładnie. Konkretnie trzeba skonfigurować migrację wersji wirtualnego dysku do wersji KVM-owej a następnie stworzyć katalog w odpowiednim miejscu tej struktury EVE-NG i do tego katalogu, naszą wersję wirtualnego dysku przenieść lub skopiować. To w zasadzie tyle. Jeśli wszystko zrobimy prawidłowo – nadamy nazwy – to będziemy mogli przejść do naszego GUI – graficznego interfejsu i tam wybrać odpowiedni image dla danego urządzenia. Od tego momentu mamy już łatwo, bo możemy sobie te urządzenia replikować.

Dlaczego warto używać EVE-NG? W moim odczuciu jest o tyle ciekawszym rozwiązaniem w porównaniu do GNS-a, że jest nowocześniejszy interface www. Dla mnie zaskoczeniem okazało się ograniczenie braku importu automatycznego. Nie jest to jednak mocno skomplikowany proces, więc jeżeli tego typu kroki potrzebujesz przejść, to możesz zobaczyć przykład takiego procesu w poniedziałkowym video, które nagrałem bazując na materiale Radka. Jeśli chcesz taki proces przejść sam, to Radek stworzył artykuł, w którym zamieścił poszczególne polecenia, które możesz sobie przekopiować i zrealizować taką migrację u siebie.

Jeżeli chodzi o EVE-NG to warto zauważyć, że możesz sobie uruchomić taki symulator u siebie, jeśli masz kawałek serwera i chciałbyś to zrobić w tej formie, ale jeżeli go nie masz, a coraz częściej idziemy do takiego modelu usługowego, to są firmy (ostatnio sprawdzałem taką możliwość w kontekście EVE-NG), które udostępniają taką strukturę serwerową, w opłacie subskrypcyjnej – czyli np na dzień czy miesiąc. Można sobie wynająć takie środowisko, w zależności od tego, co chciałbyś poćwiczyć.

Kolejnym dużym plusem tendencji migrowania do świata wirtualnego jest to, że w zasadzie każdy dzisiejszy producent, tworzy wersję wirtualną swoich rozwiązań. Jeśli tak, to w takim EVE-NG, możesz stworzyć sobie środowisko oparte o oprogramowanie różnych producentów – do testowania konfiguracji, do uczenia się na nich, po to, aby można było sobie sprawdzić, jak łączyć ze sobą różnych producentów, nie mając dużych zasobów. Pożyczenie przełącznika od różnych producentów, najczęściej logistycznie nie jest takie proste. Wirtualne środowiska pod tym kątem są bardzo atrakcyjne. Ponieważ rozmawiamy dzisiaj w kontekście w zasadzie każdego producenta, o migracji do chmury, to wymusza na nich konieczność stworzenia wersji wirtualnej, ponieważ w tych chmurach nie ma najczęściej takiej łatwej opcji umieszczenia czegoś fizycznie, w związku z tym, ci producenci tworzą często właśnie przełączniki, routery, firewalle w wersji wirtualnej. To już oznacza, że z EVE-NG będzie można coś takiego zaimportować, jeśli tylko będziesz miał dostęp do takiego obrazu. Z obrazem – w zależności od Twoich lub firmowych możliwości – warto poszukać w sieci. Bardziej popularne obrazy są bez wątpienia dostępne w ramach różnych forów tematycznych, więc można poszukać, gdzie i jaki obraz potrzebujesz zrobić. Tak to wygląda.

Jeżeli masz do tego jakieś pytania, to oczywiście zachęcam Cię do napisania ich w komentarzu. Jeśli chcesz skonfigurować – zapraszam na bloga, natomiast jeżeli interesuje Cię przykładowa procedura, w ramach video na YouTube, to w poniedziałek będziesz mógł zobaczyć ją w najnowszym odcinku.

Na dziś to tyle, dziękuję Ci za uwagę i zapraszam za tydzień 😉


Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *